WIADOMOŚCI

Nowy numer „Nowego Rzgowa” już do pobrania!

O czym przeczytacie w numerze, czyli redakcyjny wstępniak pół-żartem, pół-serio.

>> Chcesz pobrać nowy numer? Kliknij TUTAJ <<<

Kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata? W naszej gminie to się nie sprawdza, bo w Rzgowie przeplatają się kompromitacje z marnowaniem pieniędzy, przynajmniej na szczytach władzy.

Najpierw okazało się, że budowane przez ponad 3 lata za blisko 2 miliony złotych odwodnienie nie pomogło ulicy Tuszyńskiej. Po pierwszej ulewie zmieniła się ona w rwącą rzekę. Za to burmistrz Kamiński chyba musi być cały w skowronkach, bo radna Gałkiewicz się myliła. Radna pisała rok temu, że wobec braku budowy odwodnienia trzeba mieszkańcom kupić kajaki. Tymczasem kajaki trzeba mieszkańcom kupić nawet, gdy burmistrz już zbudował odwodnienie! Szach mat Pani Radna!

Zanim opadła woda na ul. Tuszyńskiej okazało się, że burmistrz z rządzącą większością tak wspaniale zorganizowali przetarg na odbiór śmieci, że za tę usługę gmina (a więc Pan, i Pani i Pan także!) zapłaci ponad 2 razy tyle, co dotychczas. Ile? Ponad 5 milionów! Ale kto im zabroni, ze swoich przecież nie płacą. A może powinni?

Przestrzegamy! Jeżeli ktoś spotkał się z opinią, że burmistrz Kamiński niczego nie umie zbudować, to nie jest to prawda! Zespół ds. promocji burmistrza w urzędzie zbudowano tak, że mucha nie siada, a praca idzie pełną parą. Ale żeby na 16 stronach upchnąć 18 zdjęć burmistrza? Chylimy czoła!

O czym jeszcze przeczytacie w bieżącym numerze? O radosnej twórczości Ryszarda Poradowskiego i jego kolegów w „Faktach i Mitach”. O tym, jak urząd bajeruje mieszkańców w temacie inwestycji TME, o „zamrażarce Kamińskiego” i grzebaniu przy okręgach wyborczych, które miało się skończyć politycznym odstrzeleniem radnego Gąsiorka, a skończyło się rwaniem sobie włosów z głowy przez Państwową Komisję Wyborczą.

Także Drodzy Czytelnicy, przygotowaliśmy dla Was dużo do czytania, więc do dzieła!

Wasza Redaktorka

PS

Wstępniak przygotowany pół-żartem, pół-serio. Sami byśmy chcieli, żeby wszystko było żartem, sporo niestety jest serio.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *