OPINIE

Mieszkańcy zawsze mają głos w „Nowym Rzgowie”: Zbigniew Bednarski

  • Przewodniczący Rady Miejskiej Jan Michalak utrudnia mieszkańcom zabieranie głosu na sesjach.
  • Każe czekać do wolnych wniosków, wylicza czas i przerywa ich wypowiedzi.
  • Nasza gazeta jest otwarta na głosy mieszkańców.

Mieszkaniec Zbigniew Bednarski na sesji Rady Miejskiej zwrócił burmistrzowi i rządzącej większości uwagę na wiele istotnych spraw.

Dlaczego burmistrz i rządząca większość kolejny raz zapomnieli o ścieżce do Guzewa? Mieszkańca interesowała również kwestia ulicy Guzewskiej. Bednarski w imieniu mieszkańców zgłosił potrzebę powstania na tej ulicy chodnika i ścieżki rowerowej.
Taka droga rowerowa połączyłaby Prawdę i Guzew z Gospodarzem, a dalej ze Starą Gadką
i Stawami Stefańskiego w Łodzi.

Poprawmy działanie autobusu wożącego dzieci do szkoły! Bednarski zwrócił też uwagę na nieefektywne wykorzystanie autobusu wożącego dzieci z Guzewa do Gadki i Rzgowa. „Wnosiłbym o wybudowanie przystanku na ul. Guzewskiej, na wysokości posesji p. Karskiego. Tam wystarczyłoby postawić wiatę” – mówił. Mieszkaniec zastanawia się też, dlaczego do obsługi trasy, którą jeździ kilka osób, oddelegowano duży autobus, zamiast mniejszego busa.

Przerost zatrudnienia w Urzędzie? Zbigniew Bednarski nie bał się też stawiania trudnych pytań o wysoki stan zatrudnienia w gminie na przykładzie sprzątania parku na placu 500-lecia w Rzgowie: „Ja nikomu nie żałuję, ale ile osób jest zatrudnionych na umowę zlecenie, które chodzą i sprzątają ten park? Nie wiem, 1, 2, 10, 15, 20? Ja jestem w stanie sam „stary dziad”, odśnieżyć przykładowo 500-600 czy 1000 metrów, bo tyle mam. A tutaj jest 10 czy 15 osób”.

Ile lat można czekać na naprawę chodnika? Poprosił także o naprawę chodnika: „O naprawę chodnika na mojej kochanej ul. Pabianickiej to już wnosiłem 5 lat temu. Robi się wszystko, ale dosłownie 4 metry kwadratowe zdjąć kostki, podsypać i naprawić nie ma możliwości. Ja wiem, że jeżdżę samochodem, ale nieraz idę pieszo i mogę połamać nogi. Gdyby Państwo nie wiedzieli, to jest na końcu Rzgowa i początku Gospodarza, po lewej stronie”.

Nie wszyscy w gminie są równo traktowani przez Urząd? Mieszkaniec zwrócił ponadto uwagę na problem traktowania mieszkańców przez urzędników z różną atencją: „Chciałbym żeby urzędnicy gminy traktowali nas mieszkańców za trasą DK-1, jako mieszkańców Rzgowa. Ciężko zrozumieć dlaczego, ale my za trasą jesteśmy traktowani jako ani nie Gospodarz, ani Rzgów. Jesteśmy tak troszeczkę zawieszeni. Mieszkańcy Rzgowa dostają chodniki, kanalizację, wodociągi. My musieliśmy zapłacić za to wielkie pieniądze, założyć komitety społeczne”.

Co burmistrz robi, by poprawić stan środowiska, w którym żyjemy? Bednarski poruszył też kwestię stanu środowiska na terenie gminy: „Co nasza kochana gmina jest w stanie zrobić ws. smogu? Ilu mieszkańców korzysta z gazu, ilu mieszkańców z kanalizacji? To jest dla mnie kuriozum. Będąc dzieckiem kąpałem się w Nerze i ta rzeka była krystalicznie czysta. W tej chwili mamy kanalizację, a tam nie można wejść. Tam jest smród, brud i robactwo. Coś trzeba z tym zrobić”.

Zobaczymy, jaka będzie reakcja burmistrza na głosy mieszkańca, który miał odwagę przyjść na sesję i cierpliwie czekać, aż Jan Michalak łaskawie udzieli mu głosu.

„Nowy Rzgów” jest otwarty na Wasze głosy. W każdym numerze publikujemy wypowiedzi mieszkańców. W tym numerze są to w różnych artykułach m.in. Zbigniew Bednarski, Krzysztof Kuźnicki i Agnieszka Pruchniak oraz przytaczamy wypowiedzi radnych, bez względu na ich przynależność. Na naszych łamach gościli też niedawno Dorota Cisowska-Karolczak, Ewa Witczak, Zbigniew Jacek Waprzko, Sławomir Sieradzan oraz Marek Ludwisiak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *